Sztuka liczenia na palcach – czyli jak nie wpaść w chińską pułapkę

Koniec języka za przewodnika. Tak właśnie podchodzę do moich podróży. Bez dostępu do internetu, bez przewodnika, bez jakiejkolwiek pomocy z zewnątrz zawsze można się dogadać przy odrobienie dobrej woli. Znając kilka podstawowych słów w obcym języku jesteśmy w stanie wyczarować od naszych rozmówców odpowiedzi na najbardziej nawet trudne pytania.

A co w sytuacji kiedy komunikacja werbalna zawiedzie? Bez obaw. Zapytać o drogę można także na migi 🙂 A ile przy tym śmiechu i radości wie tylko ten, kto do rozmowy zamiast języka używał kiedyś rąk . Mowa ciała wyraża naprawdę wiele i przy odrobinie pomysłowości i wesołej kreatywności damy sobie radę zawsze i wszędzie 🙂

Zdarzają się jednak sytuacje kiedy popularny i wydawałoby się znany na całym świecie język gestów nie pomoże należycie lub wręcz wprowadzi w błąd, a w konsekwencji wpędzi w kłopoty.

Doświadczyłam tego całkiem niedawno podczas podróży do Chin.

Zmęczona długą podróżą, popołudniową duchotą i przytłaczającą pekińską atmosferą dałam się namówić Panu Chińczykowi (PC) na podwózkę do hotelu pojazdem szumnie zwanym rowerorikszą. Nauczona doświadczeniem cenę ów przejażdżki ustaliłam z góry i ku mojemu zdziwieniu nie było opcji targowania się. Nie dlatego, że PC był twardy jak skała i ani myślał obniżać taryfy za przejazd. Cena, którą mi zaproponował była tak śmiesznie niska, że jeśli udałoby mi się coś utargować, to ten biedak sam musiałby mi dopłacić.

3 juany. Tyle pokazał na palcach. Czyli w przybliżeniu 1,5 zł. Prawda, że tanio? Potwierdziłam cenę pokazując raz jeszcze na placach cyfrę 3 i dla pewności powtarzając po angielsku jak mantrę zapytałam  „three? one, two, three?” W odpowiedzi PC pokazał na palcach to co poprzednio. Trójkę. Tzn. tak mi się wtedy wydawało.

Kiedy dojechaliśmy do hotelu wyciągam w podzięce banknot pięciojuanowy i podaję go PC nie żądając nawet reszty. I tu niespodzianka. PC nie chce banknotu. Myślę sobie (naiwna!!!), że woli drobne bo nie ma mi wydać. No ale ja hojna jestem to wciskam mu ten banknot jednocześnie próbując wyciągnąć z siedzenia swój cały majdan. PC jednak nadal nie chce zapłaty i coraz bardziej się złości. W końcu wyciąga spod siedzenia małą, zafoliowaną karteczkę, na której nienaganną angielszczyzną spisane są warunki przewozu i oczywiście cennik. Chyba nie muszę mówić, że kwota która tam widniała to nie 3 a 300 juananów!?

I wtedy stał się cud. PC nagle pojął mowę Szekspira i całkiem poprawnie mówi: „Three hundred juans, please”. Szczęka opadła mi wtedy tak mocno, że chyba w Australii było trzęsienie ziemi.

Podsumowując całą historię udało mi się nie zapłacić tej wytrzaśniętej z księżyca kwoty i PC coś tam marudząc pod nosem zadowolił się w końcu 15 juanami, ale czy można było uniknąć tej stresującej sytuacji?

Ewidentnie PC chciał mnie oszukać. Doskonale zdawał sobie sprawę, że według mnie umówiliśmy się na kwotę 3 juanów i z takim przeświadczeniem wsiadłam do jego pojazdu. Niestety zauważył też, że nie mam pojęcia jak w Chinach oznacza się na palcach cyfry. Pokazując 3 (wg mnie) tak naprawdę pokazywał 300 (wg standardów chińskich). I wpadłam w pułapkę. Co z tego, że kiwał głową gdy mówiłam „three”. Dla niego były też 3, ale nie juany tylko setki juanaów. Gdyby nie moja ignorancja i braki w tej tajemnej wiedzy pewnie nie skorzystałabym z opcji podwózki za tak kosmiczną kwotę. Tak czy inaczej ta niezbyt miła przygoda zakończyła się na tyle szczęśliwie, że nie wydałam małej fortuny za 15 minutową jazdę rikszą i zdobyłam doświadczenie, którym dziś mogę się z Wami podzielić.

Oto sposoby pokazywania na palcach cyfr od 1 do 10 w Chinach. Życzę przyjemniej nauki 🙂

A dla wytrwałych… Tak jest 300 🙂

Relacja – Chiny 2014

Jedna uwaga do wpisu “Sztuka liczenia na palcach – czyli jak nie wpaść w chińską pułapkę

  1. Pingback: Pierwsze wrażenia z Chin, czyli jak dogadać się z Chińczykami?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s