Chorwacja po raz pierwszy

Wielki boom wakacyjny na podróże do Egiptu, Turcji, Tunezji czy Maroka już chyba za nami, Nawet Gruzja powoli przestaje być modna po tym jak połowa polskiej populacji (z przykrością stwierdzam, że jeszcze nie ma mnie w tej połowie) skorzystała z dobrodziejstwa tanich biletów Wizzair’a.

Do łask wracają natomiast powoli Bałkany. Tegoroczne wakacje szturmem zostały zdobyte przez Chorwację. To właśnie w tym kraju spędzi swój urlop większość rodaków wybierających się za polską granicę. Aż chciałoby się sparafrazować pewną reklamę gumy rozpuszczalnej – „wszyscy jadą do Chorwacji, jadę więc i ja” 🙂 Po raz pierwszy i niestety na krótko, ale z nadzieją na mnóstwo intensywnych przeżyć i rychły powrót jeśli mi się spodoba. A spodoba się z pewnością. Skąd mogę to wiedzieć? No cóż, jakoś przemawia do mnie wizja kraju z 4800 kilometrami wybrzeża Morza Śródziemnego  i 1185 wyspami, z malowniczymi, starożytnymi portami i wyśmienitymi  restauracjami z widokiem na wielki błękit wody. A przecież Chorwacja to znacznie więcej niż tylko popularne wśród turystów plaże. Są jeszcze przepiękne, zróżnicowane krajobrazowo tereny w głębi kraju, tajemnicze zamki, uzdrowiska i urokliwe parki narodowe. Po latach konfliktów i niepokojów, ten stosunkowo niewielki kraj odzyskał wreszcie swoją pozycję na turystycznej mapie Europy i całego świata.

Plan wyjazdu jest nieskomplikowany. W 5 dni Chorwacji nie poznam, ale mogę spróbować nacieszyć się tym co ma najlepszego do zaoferowania – słońcem, jedzeniem i fantastyczną przyrodą. Wyruszam już za kilka dni, a póki co planuję w twórczym szale wakacyjnej gorączki.

Oto co w przypływie chorwackiej weny zaplanowałam na długi czerwcowy weekend (oczywiście przy założeniu, że najlepsze scenariusze tworzy samo życie).

RAMOWY PLAN WYJAZDU

DZIEŃ NR 1

Zadar i okoliczny archipelag 300 wysepek wraz z Parkiem Narodowym Kornati.


DZIEŃ NR 2

Park Krka i pobliski Szybenik


DZIEŃ NR 3

Trogir – ta wyspiarska perła dalmatyńskiego wybrzeża jest na mojej liście must-see.


DZIEŃ NR 4

Split i trzecia pod względem wielkości na Adriatyku wyspa – Brac


DZIEŃ NR 5

Plażowe lenistwo i powrót do Zadaru skąd odlatuje samolot


Oczywiście zakładam pewnie niedoskonałości tego planu i z chęcią przyjmę konstruktywną krytykę 🙂

 

 

 

8 uwag do wpisu “Chorwacja po raz pierwszy

  1. Chorwacja jest piękna, urocza i cudowna ale…niestety w porównaniu do innych, bałkańskich krajów jest tragicznie wprost droga. Wszystko za sprawą Niemców, którzy wykupili sporą część wybrzeża i to pod nich wywindowane są ceny. Oprócz tego w sezonie są tam po prostu tłumy, stąd wszystkim polecam wybranie się do tego kraju np. na wiosnę. Pogoda jest mniej pewna, ale przynajmniej można w spokoju zwiedzać wszelkie atrakcje turystyczne i nie martwić się, że zostanie się stratowanym przez tłumy. Ja chętnie spędziłabym tym więcej czasu, ale z racji trudności z nocowaniem na dziko oraz wysokich cen, po prostu mnie na to nie stać. Mam nadzieje, że Ty wrócisz stamtąd z mocą wrażeń, którmi się z nami podzielisz 🙂

    Polubienie

    • Liczyłam na ten komentarz 😉 pewnie masz racje we wszystkim co piszesz i z pewnością wrócę z odchudzonym portfelem, ale przeczytałam wszystkie wpisy na Twoim blogu z tagiem CHORWACJA i jestem przygotowana na każdą ewentualność 🙂 Boje sie tylko tego, że za bardzo mi sie spodoba, a urlop topnieje wprost proporcjonalnie do ilości tanich biletów 😉

      Polubienie

    • No jak wiesz ja w Chorwacji przebywałam krótko i miałam dość parszywą pogodę. Jest to kraj, do którego bardzo bym chciała wrócić, ale najpierw muszę zacząć więcej zarabiać 😉 Mnie najbardziej zaskoczył chorwacki Lidl, czyli sieć sklepów, która z założenia raczej nie powinna być droga. Po zakupie jakiś bułek, czegoś bezalkoholowego do picia oraz parę przekąsek (łącznie może z 6-7 rzeczy), gdy zapłaciliśmy prawie 70zł, to z lekka wpadłam w podziw. Ale…jedziesz na krótko, to raczej fortuny nie stracisz 😉

      Polubienie

    • Też myślę, że nie zbankrutuję przez 5 dni. Udało nam się wynająć fajny apartament nad samym morzem za naprawdę niewielkie pieniądze, więc w razie czego można sobie pofolgować na jedzeniu 🙂

      Polubienie

  2. Chorwacja jest wspaniała, piękna i w ogóle same ochy i achy na myśl mi się nasuwają 🙂 co do cen to jestem innego zdania, nocowałam za każdym razem na campingach (standard jest bez porównania do np. polskich, wręcz o niebo lepszy!) w sezonie lipiec-sierpień i sądzę, że są spokojnie do przeżycia, tragedii nie ma, co do cen za jedzenie też myślę, że nie jest najgorzej. Natomiast Zadar… mm… piękne miasto i na każdym rogu pizze tzn. w kawałkach, zresztą sama zobaczysz 🙂 Ogólnie 5 dni to trochę mało, ale może zdążysz się nacieszyć 🙂 Udanej podróży i wyjazdu!

    Polubienie

    • 🙂 Wiem, wiem, że 5 dni to za mało. Nie łudzę się nawet, że zobaczę całą Dalmację, a co dopiero resztę. Mimo wszystko strasznie się ciesze z tego wyjazdu. Ceny z pewnością zweryfikuję i zaraz po powrocie zdam pieniężną relację na blogu 🙂

      Polubienie

  3. A muszę wprowadzić sprostowanie, bo widzę, ze komentarz o cenach dotyczył krajów bałkańskich, jeśli chodzi o pozostałe kraje bałkańskie (nie mam aż tak dużego doświadczenia) ale się zgodzę:) ja porównywałam ceny poczynając od Polski na zachód i ździebko w dół 🙂 A będąc w Zadarze koniecznie posłuchaj Morskich Organów – rewelacja 🙂 jeszcze raz pozdrawiam 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s