Co zabrać ze sobą na Islandię w bagażu podręcznym?

Z racji całkiem pokaźnego w ostatnim czasie wysypu tanich przelotów na Islandię dostałam kilka maili z pytaniem, o to jak się przygotować do takiego wyjazdu. Skoro jest popyt to będzie i podaż 🙂 Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom już spieszę z odpowiedzią. Oczywiście wszystkie umieszczone w tym poście porady będą czysto subiektywne, ale przetestowane na własnej skórze więc mam nadzieję, że okażą się przydatne.

Kiedy pod koniec 2011 r. stałam się posiadaczką e-ticketa na Islandię tak naprawdę nie wiedziałam zbyt dużo na temat tej wyspy. Słów „zbyt dużo” użyłam tu celowo w roli zgrabnego (liczę na to) eufemizmu. Prawdę powiedziawszy moja wiedza była mniej niż powierzchowna i ograniczała się zaledwie do kilku faktów historyczno-geograficznych jeszcze z czasów. kiedy przygotowywałam się do egzaminów wstępnych na skandynawistykę (to były czasy!). Niemniej jednak od czego jest internet? Przyznam szczerze, że wstępne rozpoznanie terenu wywołało we mnie małą panikę pod tytułem „ceny z kosmosu”, ale przy odrobinie kreatywności nawet drogą Islandię dało się przemierzyć relatywnie tanio i bez wątpienia z przygodą w tle.

Islandia to nie jest kraj, który od razu bierzemy pod uwagę podczas planowania letnich wakacji. To nie jest kierunek łatwy i wymaga od przeciętnego turysty nieco wysiłku, a przy tym trochę zaangażowania. Tężyzna fizyczna na tej wyspie również jest w cenie. Co daje Islandia w zamian? Bystry nurt rzecznych warkoczy, oszałamiający błękit lodowych rzeźb i krajobraz rodem z księżyca. Za zainteresowanie odpłaca po stokroć, ale należy się do tej wyprawy solidnie przygotować.

ZAŁOŻENIA WYJAZDOWO-EKWIPUNKOWE PODCZAS PLANOWANIA PODRÓŻY NA ISLANDIĘ 

1. tylko bagaż podręczny w ramach limitu obowiązującego w liniach lotniczych

PLECAK NA POCZĄTEK – najważniejsza część bagażu 🙂

Na Islandii spędziłam 10 niesamowitych dni – cały czas w ruchu i z całym dobytkiem na plecach. Przelot na tą izolowana od reszty Europy wyspę odbyłam na pokładzie aż 3 tanich linii lotniczych: Wizzair, Ryanair oraz EasyJet. W ramach oszczędności (pieniędzy) i oszczędzenia (kręgosłupów) lecieliśmy (osób sztuk 2) tylko z bagażem podręcznym czyli z plecakami o wadze do 10 kg i maksymalnych wymiarach 55 x 40 x 20 cm. W tamtym czasie zarówno Wizzair jak i Ryanair dopuszczali darmowe wniesienie na pokład 1 sztuki takiego utorbienia (dziś zasady nieco się zmieniły) natomiast EasyJet stosował to ograniczenie tylko do wymiarów, waga mogła być dowolna. Oczywiście w tym przypadku wąskim gardłem przedsięwzięcia były linie irlandzka i węgierska, toteż żaden z naszych plecaków nie przekraczał wagi 10 kg (jeden 9,9 kg, a drugi ok. 9,0 kg 🙂 ). Co do wymiarów to oczywiście „nieco” różniły się od tych podanych przez przewoźników, ale przy odrobienie dobrej woli oba (jeden o pojemności 45 l i drugi 50 l) mieściły się w koszyki do sprawdzania wielkości bagażu podręcznego.

245

Właśnie dlatego tak ważny jest wybór odpowiedniego plecaka. Oprócz funkcjonalności (kieszenie, przegródki, linki do zawieszenia kijków itp.) powinien być przede wszystkim wygodny do noszenia i właściwie wyprofilowany na plecach! Dobry plecak to inwestycja na wiele lat i nikt mnie nie przekona, że jakiś chiński badziew z supermarketu za kilkanaście złotych (od biedy kilkadziesiąt) może być konkurencją dla dedykowanych marek. Nie trzeba oczywiście od razu wydawać kilkuset złotych za najnowszy model jakiejś markowej firmy. Jest jednak na rynku wiele plecaków, których cena nie przekracza 200 zł, a mimo wszystko świetnie się sprawdzą w trudniejszych warunkach nie fundując nam przy tym kifozy czy innej skoliozy.

2. spanie pod namiotem

NAMIOT – czyli zabawa w ślimaka

Kolejna bardzo ważna część ekwipunku. Jeśli zamierzacie go nosić na plecach powinien być przede wszystkim lekki (do 3 kg dla 2 osób) Z racji dużej zmienności islandzkiej pogody namiot musi być także zaopatrzony w dobry, wodoodporny tropik czyli taki, który wytrzymuje min. 4000 mm odpadu. Nie mam zamiaru bawić się w tej kwestii w znawcę, bo nim nie jestem. Chcę jednak żebyście pamiętali o tych dwóch najważniejszych w tym przypadku cechach i rozważnie dokonali wyboru namiotu, który przez te kilkanaście dni będzie Waszym salonem, sypialnia, kuchnią, strychem i piwnicą.

3. noszenie całego dobytku na plecach

CO Z OCZU TO Z SERCA – czyli jak można przeżyć 2 tygodnie w jednej parze spodni

Jeśli cenicie wygodę i łatwość podróżowania to powinniście wziąć sobie tę radę głęboko do serca. Im mniej ubrań tym lepiej. Nawet w najdalszą podróż nie ma potrzeby zabierać całej walizki tych wszystkich „niezbędnych” rzeczy, z których korzystacie codziennie w domu. Wystarczą 2 pary spodni, 3 koszulki, termiczna bielizna na zmianę, zapasowe skarpetki, kurtka z polarem i sandały do plecaka, a na nogi wygodne buty trekkingowe. Do kompletu kilka, maksymalnie 100 ml buteleczek z kosmetykami i koniecznie coś przeciwdeszczowego. Wydaje się Wam to za mało? Że niby nie ma gdzie uprać, albo że ciągle w tym samym? Podczas długiego chodzenia (nie wspominając już o górskim trekkingu) każde zabrane 100 g zdaje się ważyć 1 kg. Jeśli nie zrozumiecie tego w porę przyjdzie Wam za to zapłacić naprawdę solidnym bólem pleców i szybko przychodzącym zmęczeniem.

Jeśli te trzy powyższe założenia zostaną spełnione, to cała reszta jest już zwykłą bułką z masłem. 

MOJA LISTA 

 

EKWIPUNEK KEMPINGOWY (dla dwóch osób)

1. namiot 2-os; Fjord Nansen MURCIA II, waga 2,8 kg (aluminiowy stelaż i szpilki – przeszły 4 razy kontrolę bezpieczeństwa na lotnisku bez jakichkolwiek problemów)

2. 2 x śpiwór puchowy o minimalnej temperaturze komfortu -3C; RACOMMANDED, waga: 0,5 kg, wymiary po złożeniu: 15 cm x 30 cm (bardzo wygodne i ciepłe śpiwory produkowane przez polską firmę, ale niestety coraz rzadziej spotykane w sklepach)

3. 2 x materac dmuchany TREKKER (substytut karimaty); Fjord Nansen, waga: 0,5 kg, wymiary po złożeniu: 14 cm x 10 cm

4. palnik do kartusza (kartusz kupiony na miejscu na stacji beznzynowej)

5. aluminiowe garnki ( 2 szt. jeden głęboki do gotowania, drugi płytki służący jako przykrywka i talerz w jednym), metalowy kubek do gotowania wody, plastikowe sztućce (nożyk, widelek i łyzka w jednym, dostępne w sklepach ze sprzętem kempningowym), styropianowe kubki, 2 plastikowe pojemniczki na jedzenie z pokrywkami (mogą służyć jako talerz, przechowalnia jedzenia, kubek itp.)

235

6. latarka czołówka

Zapałki, zapalniczkę itp. można dokupić na miejscu.


ODZIEŻ (dla 1 osoby)

1. 2 x długie spodnie (mogą być specjalistyczne trekkingowe, ale zwykłe dresy czy wygodne jeansy tez się sprawdzą, wszystko zależy od indywidualnych upodobań, przy czym spodnie trekkingowe są nieporównywalnie lżejsze i szybciej schnące od tradycynych) + ewentualnie krótkie spodenki

2. kurtka z polarową podpinką

3. 4 x koszulka z krótkim rękawem

4. bluza z kapturem (zajmowała dużo miejsca i z powodzeniem mogła być być zastąpiona przez polar)

5. strój do spania (leginsy i koszulka)

6. 2 pary skarpetek do trekkingu + 1 para  froty do spania

7. czapka z polaru (niestety zapomniałam o rękawiczkach, a czasem by się przydały)

8. 2 pary butów (trekkingowe za kostkę) i dobrej jakości sandały (np. do przechodzenia przez rzeki i strumienie 🙂 )

9. 2 komplety bielizny termoaktywnej

10. płaszcz przeciwdeszczowy –  nie przydał się cale 🙂


KOSMETYKI (dla 2 osób)

1. żel pod prysznic 100 ml

2. preparat do mycia twarzy 100 ml

3. krem nawilżający do twarzy 75 ml

4. krem z wysokim filtrem UV

5. pasta i szczoteczki do zębów

6. szampon 100 ml + ewentualnie odżywka

7. preparat do dezynfekcji rąk 50 ml

8. (dla panów) pianka do golenia 75 ml (golarkę należy kupić na miejscu)

9. balsam do ciała w saszetkach

10. krem do rąk/stóp 75 ml

11. 2 x antyperspirant – 2 x 30 ml

12. grzebień

13. mała apteczka z najpotrzebniejszymi rzeczami


INNE

1. aparat fotograficzny + 2 dodatkowe baterie i karta pamięci (jeśli planujecie spędzać dużo czasu w interiorze nie ma sensu brać ładowarki, bo i tak nie będzie gdzie jej podłączyć)

2. przewodnik po Islandii

3. dokumenty (dowody, bilety, ubezpieczenie, rezerwacje, karta kredytowa, pieniądze)

4. telefony

5. kilka saszetek kawy i herbaty, sól i pieprz w małych torebeczkach (takich z KFC 🙂

6. taśma DUCT TAPE (do nieprzewidzianych zastosowań)

7. trochę proszku/płynu do prania

8. 2 x ręcznik szybkoschnący

Wszystko to, a pewnie nawet więcej (niestety nie pamiętam już WSZYSTKICH SZCZEGÓŁÓW) zmieściło się w dwóch plecakach o pojemności 45 l i 50 l (i wymiarach zbliżonych, choć nie identycznych do tych podawanych przez linie lotnicze), o wadze do 10 kg każdy. Część rzeczy mieliśmy na sobie, a część głęboko upakowane w plecaku, ale wszystko przeszło kontrolę bezpieczeństwa bez jakichkolwiek problemów ze strony celników.

Jak się okazało można przeżyć prawie dwa tygodnie w islandzkiej głuszy bez tony ubrań i kosmetyków, a tylko z niezbędnym minimum. Pamiętajcie, że najważniejsze jest to, abyście zawsze czuli się wygodnie i sucho, a przy tym nie musieli dźwigać tobołków jak wielbłąd. Przyjemność ze zwiedzania jest wówczas o niebo lepsza, a porządny prysznic po powrocie do domu i świeże ubranka pachnące płynem do płukania wydadzą się Wam niesłychanym luksusem.

16 uwag do wpisu “Co zabrać ze sobą na Islandię w bagażu podręcznym?

  1. Podziwiam! Namiot, materac, palnik, a nawet krem do rąk! Najbardziej zwróciłam uwagę na ten materac, bo choć mogę spać nawet na twardej desce czy ziemi – zwykle jest mi w namiocie zimno, jestem strasznym zmarzluchem. Materac izoluje chyba lepiej, niż karimata. Ciekawe też, że namiot i śledzie przeszły kontrolę na lotnisku – i dobrze! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Właśnie dlatego materac jest moim zdaniem rozwiązaniem idealnym. Mały, lekki i poręczny a izoluje 100 razy lepiej niż mata. Co do śledzi – przechodzą. Ale mieliśmy też drewniane pałeczki do sushi w razie gdybyśmy je jednak stracili 🙂

      Polubienie

  2. Zasadniczo to taki typowy zestaw, który bierze się na górską wyprawę 😉
    Ja swego czasu, gdy dużo jeździłam w góry, mogłam w nocy o północy wstać, spakować plecak i zawsze wiedziałam, że będą tam najpotrzebniejsze rzeczy. Inna sprawa, że przez parę lat mój plecak górski był spakowany praktycznie non stop. Zawsze jednak brakowało w nim jednej rzeczy, o której notorycznie zapominałam, czyli o kremie z filtrem. Jednak po albańskich poparzeniach z zeszłego roku, teraz krem z filtrem jest stałym wyposażeniem plecaka 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • No właśnie krem z filtrem powinien być podstawowym składnikiem każdej apteczki wyprawowej 🙂 Ale ta wiedza przychodzi wraz z doświadczeniem – z reguły niezbyt przyjemnym 😉

      Polubione przez 1 osoba

  3. Przepraszam jesli zostalo to gdzies wspomniane, ale mimo wszystko zapytam 🙂 W jakim czasie pojechaliscie na Islandie? Czy jest to zestaw przygotowany bardziej na zime czy wiosne? Zaczynam sie wglebiac w temat Islandii dopiero, a wiadomo, kto pyta nie bladzi 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Witaj. Na Islandii byliśmy na przełomie lipca i sierpnia czyli tamtejszym latem. Praktyka jednak pokazuje, że trzeba zabrać ubrania ba różne pory roku 🙂

      Polubienie

  4. Hej, wybieramy się na Islandię we wrześniu, czy możesz doradzić nam jak ogarnąć gotowanie jedzenia? Które palniki zabrane z Polski będą miały rację bytu na miejscu, czy może lepiej nie zawracać sobie głowy tym tutaj, a kupić wszystko tam? Pozdrawiam i dziękuję z moc wskazówek. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Witaj. Jesli chodzi o palnik to my mieliśmy taki bardzo malutki, wręcz prymitywny kupiony na Allegro za ok. 50 zł. Gaz kupiliśmy na miejscu na stacji benzynowej. Na 10 dni wystarczyło nam mały pojemnik. Wszystko zależy od tego ile i jak często będziecie gotować. Produkty żywnościowe zakupiliśmy w stołecznym Bonusie zaraz po przylocie na wyspę. Ogolnie polecam Wam zabrac jak najwiecej z domu (zwłaszcza sprzęt biwakowy). Islandia jest bardzo droga, a i wybór produktów ograniczony ze względu na duża izolacje kraju. Życzę powodzenia i pięknej podrozy!

      Polubienie

  5. Wybieram się na Islandię początkiem sierpnia. Jestem mniej więcej spakowana, ale mam dylemat. czy powinna zabrać kurtkę zimową? Brdzie to początek sierpnia, więc teoretycznie powinno być ciepło, ale zaczęłam przeglądać prognozy pogody i mam mieszane uczucia. Myślałam, żeby wziąć wiatrówkę +czapka, szalik, rękawiczki, ale teraz sama już nie wiem. Gdybym chciała podróżować autem nie byłoby problemu, ale mam zamiar poruszać się busem+ewentualnie stopem.

    Bardzo proszę radę;)

    Polubienie

    • Witaj. Zdecydowanie polecam zabranie kurtki -najlepiej takiej z odpinanym polarem. W zależności od pogody można wtedy dopasować ubiór do warunków. Czapka i rękawiczki też się przydadzą. Ja byłam na przełomie lipca i sierpnia i choć pogoda nam się wyjątkowo udała, bez kurtki i czapki się nie obeszło. Polecam też ciepłe skarpetki na noc do śpiwora i bieliznę termiczną. Noce na Islandii są chłodne – warto o tym pamiętać. Udanej wyprawy!!

      Polubienie

    • Dzięki za odpowiedź;) Moja kurtka zimowa to taka typowo narciarska, więc nie ma z niej co odpinać. Dlatego pomyślałam, że lepiej zabrać ciepły polar+wiatrówkę.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s