Z życia stewardesy…

Nie wiem jak Wy, ale miałam kiedyś marzenie, żeby zostać stewardesą (stewardem byłoby ciężko). Podobno chcieć to móc, ale z przykrością muszę obalić to twierdzenie gdyż przy moim mikrym wzroście raczej nie miałam szans na jego spełnienie. Podobno teraz wystarczy 157 cm, ale marzenia już zostały dawno zarzucone :). Przyszłą, niedoszłą pracę jakoś odżałowałam i pogodziłam się z faktem, że linie lotnicze nie będą opłacały moich przelotów, a wręcz odwrotnie – to ja będę musiała płacić im za taką możliwość :). No cóż, nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Fakt, że obecnie wykonuję zupełnie inny zawód nie zmniejszył bynajmniej mojego zainteresowania tą dziedziną „lotnictwa”. Jako osoba żywo zainteresowana tematem zawsze byłam ciekawa jak to wszystko wygląda od strony podwórka czyli tajniki pracy w zawodzie z perspektywy pracownika 🙂

Mam na szczęście koleżankę ex-stewardesę, która z chęcią dzieli się ze mną swoją jakże cenną wiedzą – bo z pierwszej ręki. Z okazji spotkania przy kawce zebrało się na takie małe wspominki i w taki oto sposób zrodził się w mojej głowie pomysł na wpis.

Znajoma (nazwijmy ją X) latała w liniach czarterowych, głównie na dłuższych, interkontynentalnych trasach. Praca, trochę wbrew pozorom, ani łatwa ani lekka nie jest. Co do tego akurat nigdy wątpliwości nie miałam, ale wysłuchaniu kilku historii bardzo się cieszę, że w genetycznej ruletce nie wygrałam wzrostu modelki :).

Jeśli jesteście częstymi pasażerami linii lotniczych pamiętajcie kto Wam szykuje posiłki 🙂 i weźcie pod uwagę kilka faktów.

STEWARDESA TO NIE PODNIEBNA KELNERKA! – nie wiem jakie jest Wasze wyobrażenie o tej pracy, ale  X zwierzyła się, że mnóstwo pasażerów traktuje ją i jej koleżanki/kolegów jak multifunkcyjnych służących, którzy roznoszą posiłki i zbierają po nich śmieci. Nic bardziej mylnego i krzywdzącego. Podstawa tejże pracy to przede wszystkim dbanie o bezpieczeństwo pasażerów zarówno podczas spokojnego rejsu, jak i (albo przede wszystkim) awarii. Właśnie do takich celów szkolone są wszystkie stewardesy (i stewardzi – wybaczcie Panowie to sfeminizowanie wpisu), a cała reszta to po prostu dodatek, niestety najbardziej widoczny na pierwszy rzut oka.

STEWARDESA NIE MOŻE PRZYJMOWAĆ NAPIWKÓW – X wielokrotnie powtarzała, że linie lotnicze nie pochwalają brania napiwków, a i sam zwyczaj jakoś się w samolotach nie przyjął. Niemniej jednak takie formy docenienia są jak najbardziej mile widziane 🙂 Zatem jeśli, jakaś stewardesa wyjątkowo przypadnie Wam do gustu, pamiętajcie, że odkąd Fenicjanie wymyślili pieniądze, inne formy wdzięczności są zbędne. Inną formą okazania aprobaty (mile widzianą przez stewardesy) jest napisanie do linii lotniczej krótkiego listu rekomendacyjnego. Nie zaszkodzi, a może bardzo pomóc podczas  rozdawania kolejnej puli awansów.

STEWARDESA TO NIE NIAŃKA – no cóż. Sprawa niby oczywista, a jednak nie do końca. Coraz więcej osób lata z małymi dziećmi, często na wielogodzinnych trasach transaoceanicznych. Ameryki nie odkryję stwierdzeniem, że nie każdy mały człowiek (duży z resztą też) znosi taki lot w dobrej kondycji psychiczno-fizycznej. Dzieci płaczą, wiercą się , marudzą, a zmęczeni podróżą rodzice angażują do „opieki” stewardesę. Nie róbcie tego! Zbieranie zużytych pieluch i niańczenie cudzych dzieci to nie jest obowiązek, ale ewentualna uprzejmość ze strony pracownika linii lotniczej.

STEWARDESA NIE CIERPI KIEDY OPIERASZ BOSE STOPY O WNĘTRZE SAMOLOTU – A kto lubi? Nie dość, że wygląda to średnio estetycznie i czasem przeszkadza w podawaniu posiłków, to może być bardzo niebezpieczne podczas turbulencji. Niestety kijem rzeki nie zatrzymasz. Zbyt dużo osób wyrobiło w sobie ten niezbyt higieniczny nawyk, żeby zwracać uwagę każdemu kto tak robi.

STEWARDESA TO NIE BOY HOTELOWY – i nie ma obowiązku upychać Twojego do granic wypakowanego bagażu w luku nad głową. Jeśli chcesz zaoszczędzić na bagażu rejestrowym radź sobie sam ze swoją walizką i nie rozkładaj bezradnie rąk z pytaniem „i co ja mam teraz zrobić”, kiedy nie mieści się w przeznaczonym do tego miejscu.

STEWARDESA TO NIE SPRZĄTACZKA – nie śmieć i nie zostawiaj zużytych chusteczek do nosa w kieszeni fotela. Ale z dwojga złego

STEWARDESA TO NIE PODUSZKA – i nie lubi jak się ją dotyka, szturcha, trąca czy co gorsza obmacuje. Fakt, że jest miła nie powinno stanowić zachęty do tego typu zachowań.

Hostess in airport

No cóż, personel pokładowy nie ma lekko :). Niektórzy ludzie w czasie lotu tracą rozum :). W takich przypadkach zasady dobrego wychowania mogą się schować. Zatem, jeśli do tej pory uważaliście, że praca stewardesy to same plusy i przywileje, przemyślcie to raz jeszcze. Jak się okazuje, za tym wiecznym uśmiechem i perfekcyjnym makijażem, skrywa się pracująca w pocie czoła osoba, która czasem ma ochotę strzelić w pysk takiego jednego co ma zbyt wszędobylskie łapki 🙂

4 uwagi do wpisu “Z życia stewardesy…

    • No właśnie 🙂 Jak to mawia mój znajomy życie jest full of zasadzkas i kopas w dupas 🙂 Ale przecież nikt nie obiecywał, że będzie łatwo 🙂

      Polubienie

  1. Oj tak, kochana… Jestem ex-pracownikiem call-centre jednej z większych linii lotniczych (dodam jeszcze, że nieeuropejskich, bo to też może zmienić postać rzeczy), więc dokładnie wiem, co przeżywały koleżanki na pokładzie i na lotnisku. My wszyscy byliśmy nieraz traktowani conajmniej jak służba i to bez okazywania nam żadnego szacunku… Niestety, „pięciogwiazdkowość” linii wymagała od nas bycia miłym mimo wszystko. Ciężka sprawa, po chwili bańka mydlana pęka i człowiek zastanawia się, co się z tymi ludźmi dzieje podczas podróży… 😦

    Polubienie

    • Właśnie z tego powodu nie popieram tego zachodniego modelu obsługi klienta. Jeśli ktoś jest burakiem to tylko określone argumenty do niego trafią. Nie ma co liczyć, że ładny uśmiech i wchodzenie tam gdzie plecy zmieniają swą szlachetną nazwę, zmieni prostaka w gentlemana 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s