Amsterdamskie informacje praktyczne

W Amsterdamie gościłam krótko. Nie mam więc zamiaru przekonywać nikogo, że da się poznać to miasto w jeden dzień. Nie można go nawet „obejrzeć” w tak ograniczonym czasie. Warto jednak spróbować, gdyż stolica Holandii jest pod każdym względem wyjątkowa. Będąc w Amsterdamie spójrzcie trochę dalej, poza ramę sklejoną z zielonych oparów i rozwiązłości. Przekonajcie się jak wiele nieoczywistości kryje to miejsce. Zanim jednak wyruszycie na city break życia 😉 mam dla Was tradycyjnie garść informacji praktycznych, które przywiozłam prosto z serca tej stolicy tolerancji.

DSC_0066

DSC_0102

TRANSPORT

DOJAZD Z/NA LOTNISKO

Najszybszym i najwygodniejszym sposobem dotarcia do centrum miasta jest podróż koleją. Pociągi kursują co 10 minut  z peronów 1 i 2 z głównej hali przylotów, a bilet w jedną stronę kosztuje 4,5 € (normalny, druga klasa). Bilet można nabyć zarówno w informacji turystycznej na lotnisku, jak i w specjalnych automatach. Nie polecam jazdy „na gapę” – grzywna wynosi 35 €.

Przejazd taksówką do centrum kosztuje od 45 € a kurs.

KOMUNIKACJA MIEJSKA

Sieć transportu publicznego (autobusy, tramwaje, metro) jest bardzo dobrze rozwinięta, jednak Amsterdam to prawdziwa mekka dla spacerowiczów. Większość najważniejszych atrakcji znajduje się w ścisłym centrum lub w jego bezpośrednim sąsiedztwie, w zasięgu krótkiej przechadzki. Niestety pieszy jest w Holandii obywatelem drugiej kategorii, gdyż palma pierwszeństwa w ruchu zdecydowanie przypada rowerzystom.

W Amsterdamie działa GVB – firma transportu publicznego obsługująca przejazdy metrem, tramwajami i autobusami nie tylko w samym mieście, ale i w jego okolicach. Działa tam również jeden kompleksowy system biletowy, który pozwala korzystać ze wszystkich środków komunikacji miejskiej przy użyciu chipowej karty OV. W sprzedaży istnieją karty 24-, 48-, 72-, 96-, 120-, 144- i 168- godzinne, pozwalające na nieograniczone przejazdy od momentu aktywacji zakodowanego biletu. 24-godzinna karta OV kosztuje 7,50 € (normalny) i 2,50 € (dla dzieci w wieku 4-11). 

TRAMWAJE – najlepszy wg mnie sposób poruszania się po mieście; kursują regularnie aż do 00:15

AUTOBUSY – jeżdżą na trasach, których nie obsługują tramwaje, przede wszystkim na przedmieściach; autobusy nocne kursują od północy do 7:00

METRO – obecnie działają 4 linie metra, które umożliwiają sprawny dojazd do nawet najbardziej odległych, podmiejskich dzielnic miasta. 3 najbardziej użyteczne, z punktu widzenia turysty, linie rozpoczynają bieg przy Dworcu Centralnym. Obecnie w budowie jest linia nr 5 biegnąca pod Starym Miastem.

TAKSÓWKI
Postoje taksówek są zlokalizowane w większości węzłów turystycznych czyli między innymi przy Leidseplein, placu Dam i obok głównego dworca kolejowego. Stawka wynosi średnio 1,80 € za km, niezależnie od pory dnia. Warto pamiętać, że kierowcy dodatkowo oczekują na 5-10% napiwku.

TRAMWAJ WODNY (CANAL BUS)-  składa się z trzech linii rozpoczynających i kończących swoje trasy przy Dworcu Głównym. Statki kursują co 15-20 minut, bilety można kupić na pokładzie.

DSC_0167

WODNE TAKSÓWKI–  to miniaturowe wersje dużych łodzi wycieczkowych. Zabierają na pokład maksymalnie 8 osób. Można je zamówić przez telefon lub „złapać” tak jak zwykłe taksówki uliczne. Cena półgodzinnej przejażdżki to około 80 € niezależnie od ilości pasażerów.

ROWER – z racji ogromnej popularności tego środka transportu w całym kraju, liczne firmy oferują wypożyczenie roweru średnio za 8 € za dzień.

DSC_0108

ZAKWATEROWANIE

Amsterdam jest drogi. Ta zasada tyczy się zarówno cen produktów spożywczych jak i stawek za nocleg. W samym mieście nie brakuje przybytków w typie hosteli, hoteli B&B, pensjonatów i tego rodzaju przybytków, ale trzeba się liczyć z tym, że znacząco uszczuplą one wyjazdowy budżet. Najlepsza zasada, którą warto się kierować przy dokonywaniu rezerwacji to „im wcześniej tym taniej”.

Ja pierwszą noc spędziłam w ścisłym centrum miasta w hostelu (pokój koedukacyjny 4-osobowy, z łazienką na korytarzu) za 35 €, a drugą w hotelu Holiday Inn przy lotnisku wykorzystując punkty uzbierane w programie lojalnościowym grupy IHG. Regularna cena hotelu to 80 €!

Ciekawą nowością z mojego punktu widzenia jest możliwość przenocowania na przystosowanej łodzi zacumowanej w jednym z miejskich kanałów.

Ponadto, w mieście jest kilka całkiem fajnych kempingów, które są ciekawą i z pewnością nieporównywalnie tańszą alternatywą dla drogich hoteli. Ceny za osobę zmieniają się w zależności od sezonu.

Camping Amsterdamse Bos -położony na południowy-zachód od centrum miasta, 30 minut jazdy rowerem. Działa od połowy III do końca X. Cena od 8 € za os/noc w swoim namiocie.

Camping Zeeburg – położony na wyspie we wschodniej części miasta, 60 minut piechotą do centrum. Działa przez cały rok. Cena od 7 € za os/noc w swoim namiocie.

Gaasper Amsterdam – położony na południowy-wschód od centrum miasta, 30 minut piechotą z centrum. Działa od połowy III do końca X. Cena od 11 € za os/noc w swoim namiocie.

KARTA I AMSTERDAM

Jest to karta stworzona przede wszystkim z myślą o turystach. Jej niewątpliwą zaletą jest całkiem darmowa komunikacja miejska (metro, autobusy, tramwaje), darmowy wstęp do muzeów (które w Amsterdamie są dość drogie), darmowe zwiedzanie miasta statkiem po kanałach oraz wiele zniżek w restauracjach i innych lokalach.

I amsterdam Card można nabyć w każdym biurze informacji turystycznej w mieście oraz na lotnisku. Wraz z kartą otrzymacie bilet komunikacji miejskiej, broszurkę zawierającą niezbędne informacje na temat karty oraz przewodnik po mieście w wybranym języku (angielskim, francuskim, niemieckim lub holenderskim). W zależności od długości pobytu można kupić jeden z trzech rodzajów karty: 24-godzinna – 47 €; 48-godzinna – 57 €; 72-godzinna – 67 €

IMG_1216

CENY

magnes na lodówkę – 2-5 €, chleb tostowy- 1,70 €, 0,75 l wina – 10 €, 2 l Coca-Cola – 2,5 €, 1 kg jabłek – 2,5 €, 0,5 l piwo w sklepie – 1,3 €, 0,5 l piwo w restauracji – 3 €, masło 250g – 1,20 €, ser żółty 1 kg – od 15 €,  kawa 250g – 2,00 €, herbata 80g – 1 €, wędlina 100 g – 1,50, obiad – 20 – 30 €, frytki (małe) – od 2,5 €, 0,5 l woda mineralna – 1,5-2 €, opakowanie „ziołowych” ciasteczek o smaku truskawkowo-kokosowym (6 szt.) – 10 €, 1 g zioła – 10-12 €, 1 joint – 4-6 €, „zielony” lizak – 1-2 €, grzybowa herbatka (1 saszetka) – 1 €, kawa w kubku (w lokalu sieciowym) – 3-4 €

WIATRAKI

Wiatrak to niewątpliwie jeden z atrybutów holenderskiej wsi. Nie każdy pewnie wie, że nawet w Amsterdamie można się natknąć na takie tradycyjne, napędzane wiatrem młyny. Wystarczy nieco zboczyć z turystycznego szlaku. Oczywiście stołeczne wiatraki nie pełnią już swoich pierwotnych funkcji. Obecnie stanowią raczej atrakcję turystyczną lub zostały przerobione na restauracje lub mieszkania. Niemniej jednak z zewnątrz niczym się nie różnią od tych tradycyjnych i wciąż działających na starych zasadach wiatraków z holenderskiej prowincji. Jeśli lubicie takie sielskie krajobrazy warto umieścić, któryś z tych wiatraków na swojej liście must see.

De Bloem Molen – Haarlemmerpoort 465, 1055 PK Amsterdam; można zwiedzać za darmo

Molen van Sloten – Akersluis 10,1066 EZ Amsterdam-Sloten; zwiedzanie za opłatą

De Hoop – Overtoom 430 ,1054 JV Amsterdam; nie można zwiedzać

Molen De Gooyer – Funenkade 5 , 1018 AL Amsterdam; nie można zwiedzać

Mapka przedstawia rozmieszczenie wiatraków (żółte gwiazdki) na terenie miasta

COFFEE SHOPY

Być może niektórych to zdziwi, ale handel narkotykami jest w Holandii zabroniony. Jednakże od czasów pamiętnej rewolucji obyczajowej na przełomie lat 60 i 70 niderlandzkie władze stosują ciekawą metodę przyzwolenia na kontrolowany handel tzw. miękkimi narkotykami. Dozwolony jest obrót niewielkimi porcjami czyli mniej więcej do 5 gramów. Jest to unikalne w skali globu podejście, gdyż w żadnym innym kraju na świecie nie praktykuje się czegoś podobnego. Skutkuje to tym, że już po wyjściu z pociągu na Dworcu Centralnym czuć wszechobecny i bardzo charakterystyczny zapach. Amsterdamskie coffee shopy to już chyba część lokalnego folkloru i z pewnością warto tam zajrzeć, choćby po to, żeby się przekonać jak taki lokal wygląda od środka :). Najpopularniejszy wśród turystów jest The Bulldog. Miejscowi wolą jednak mniej komercyjne, a bardziej „rodzinne” miejsca, których jest tam pod dostatkiem.

DSC_0118

RED LIGHT DISTRICT

Dzielnica Czerwonych Latarni czyli De Wallen to położony w ścisłym centrum najsłynniejszy legalny „dom” publiczny na świecie. W labiryncie klaustrofobicznych alejek i ciemnych zaułków mieszczą się dziesiątki (a może i setki) jednopokojowych lokali, w których panie w różnym wieku, całkiem zgodnie z literą prawa, uprawiają najstarszy zawód świata. Wszystkie te mieszkanka posiadają okna i przeszklone drzwi wychodzące wprost na ulicę. Palą się w nich czerwone światła, a w środku prezentują swe wdzięki skąpo (czasem to nawet za dużo powiedziane) odziane dziewczęta. Nie spodziewacie się tam jednak dziewczyn pokroju dobrze u nas znanych tirówek zza wschodniej granicy. Prostytutki z Amsterdamu to naprawdę piękne dziewczyny – o nienagannych figurach i równie ładnych, co egzotycznych twarzach. Jakby na to nie patrzeć ciężko oderwać wzrok 🙂

Jeśli lubicie mocniejsze wrażenia warto wybrać się tam, gdzie zamiast na czerwono, świeci się na niebiesko. Tam stacjonują T-girls czyli w wolnym tłumaczeniu transwestyci. Gdyby nie te wielkie dłonie u niektórych „niewiast” z pewnością niejeden amator kobiecych wdzięków dałby się nabrać 🙂

DSC_0098

BARDZO WAŻNE – pamiętajcie, że nie wolno robić zdjęć prostytutkom. Jest to prawo niepisane, ale warto go przestrzegać jeśli nie chcecie wrócić do domu oblani wodą lub zaatakowani (słownie lub fizycznie) przez co bardziej zirytowaną damę lekkich obyczajów.

15 uwag do wpisu “Amsterdamskie informacje praktyczne

  1. Heh, uśmiechnęłam się, jak zobaczyłam ten wpis, bo miałam być w Amsterdamie w ubiegły weekend. Niestety musiałam zrezygnować… Wskazówki na pewno się jednak przydadzą na przyszły rok, bo już wtedy nie odpuszczę, choćby nie wiem co! Bardzo mi się ta architektura podoba, razem z kanałami wygląda bajecznie.

    Polubienie

    • Szkoda, że Ci się nie udało w tym roku, ale skoro jesteś zdecydowana to nic straconego 🙂
      Jestem pewna, że wrócisz oczarowana. Amsterdam jest boski. Pod wieloma względami 😉

      Polubienie

    • Dzięki. Linki już poprawione 🙂
      Ja nie korzystałam, ale mój mąż tydzień wcześniej zainwestował w 48-godzinną I AMsterdam Card i był zadowolony 🙂

      Polubienie

  2. O tak! Camping zeeburg rzadzi! Ale nie przesadzalbym z tym spacerem 15 min do centrum, bo jest nico bardziej na uboczu. Tak czy siak to najlepsze i najtansze miejsce do kiblowania w Amsterdamie. Trzeba tylko szybko konczyc imprezy i lapac ostatni tramwaj.

    Polubienie

    • 15 minut samochodem, 40 minut tramwajem- bo trzbeba jaszcze podejsc na przystanek, ponad godzina z buta.

      Polubienie

    • Ola to pewnie zależy skąd się startuje. Jeśli z Placu Dam to możliwe, że tyle. Ja liczyłam te 20 minut z obrzeży centrum i tyle mi wyszło. Ale, żeby nie było to mylące poprawiam info we wpisie 🙂

      Polubienie

    • Tomek możesz kupić bilet jednorazowy za 2,7 euro u pracownika komunikacji w tramwaju, ale nie u motorniczego. Poznasz ją/jego bez problemu.
      Warto jednak pamiętać, że ich godziny pracy są określone, więc jeśli będziesz jechał bardzo wcześnie lub bardzo późno musisz kupić bilet w automacie.

      Polubienie

  3. co do maryśki to może i podejście „unikalne” ale polecam info z faktykonopne.pl o Urugwaju:
    „Zgodnie z prawem, konsumenci mogą mieć własną hodowlę lub kupić marihuanę za pośrednictwem klubów konsumentów.
    Kupujący musi mieć ukończone 18 lat i musi być mieszkańcem Urugwaju.
    Cena za gram marihuany została ustalona na poziomie 20 do 22 pesos Urugwaju (równowartość $ 0,90).
    Osoby fizyczne będą mogły kupić nie więcej niż 40 gramów na miesiąc”
    dodatkowo stany Colorado i Washington też zalegalizowały marihuanę, choć słyszałem, że tylko dla obywateli stanu ale to wiadomość nie potwierdzona.
    No i nie ma cen śledzi, które podobno Holendrzy jedzą znacznie częściej niż palą marychę 🙂

    Polubienie

    • Nie przepadam za śledziami, toteż ich w Holandii nie poszukiwałam. Stąd brak cen 😉
      Co do Urugwaju to rzeczywiście ich rząd się ostatnio postarał, ale jest to całkiem świeża sprawa w porównaniu do analogicznego prawa w Holandii. Coffe shopy zatem w dalszym ciągu są unikalnym atrybutem Amsterdamu.
      W przypadku USA z kolei dozwolone jest z tego co wiem tylko użycie w celach medycznych, a zatem nie każdy może sobie na to „zasłużyć”, no i nie w całym kraju, a tylko w niewielkiej jego części 😦

      Polubienie

  4. Witam wybieram sie na dwa dni do i własnie interesuje mnie ta karta OV 24 h, i stąd moje pytanie gdzie mogę taka kartę kupić i czy trzeba ją jeszcze osobno załadować i czy za każdym razem jak będę wsiadać czy wysiadać mam karte przyłożyć do czytnika?

    Polubienie

    • Witaj. Kartę kupujesz od razu zaladowaną np. na lotnisku. Wraz z karta dostajesz tez ksiazeczke w ktorej masz opisane co i jak krok po kroku 🙂

      Polubienie

  5. Pingback: Taka ze mnie powsinoga czyli podróżnicze podsumowanie 2014 roku | TRAVELERKA

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s