Ruta nr 9 czyli koniec przygody z rowerem

Na zewnątrz hulał wiatr, a w środku miło trzaskało drewno w piecyku. Było ciepło i przytulnie. W dłoni dzierżyłam tykwę z yerba mate. I pomyśleć, że jeszcze rano w perspektywie miałam namiot i kolejną nieprzespaną z zimna noc. Ten kraj i jego mieszkańcy nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. Ruta 9 to ostatnia krajowa szosa, z…

Hola Argentina czyli z wizytą po drugiej stronie Andów

24 grudnia 2014. Wigilia. Zamiast pierwszej gwiazdki i śniegu za oknem – szum fal i rżenie dzikich koni. Argentina – krzyczał z paszportu niebieski tusz pieczątki wjazdowej. Kraj yerba mate, tanga i bezsprzecznie najlepszej wołowiny świata właśnie stanął przede mną otworem. Całkiem nienajgorszy prezent pod choinkę – pomyślałam z uśmiechem. W pierwszy dzień Świąt Bożego…