Z Chile do Argentyny przez tylne drzwi

200 km z Cochrane do Villa O’Higgins minęło w mgnieniu oka. Szutrowa droga pełna wzniesień i zakrętów, górskie pejzaże, rwące potoki i zmienna pogoda. Zdążyłam przywyknąć. Lekko wilgotne buty, zatęchłe ubranie – uroki jazdy przez deszczowe Chile. I jest przygoda. Prawie taka jaką sobie wymarzyłam ;). Ostatni odcinek chilijskiej siódemki to droga kręta i naznaczona…

Ciężko, ciężej, jeszcze piękniej – z Coyhaique do Chile Chico

Coyhaique opuszczałam zrelaksowana, wypoczęta i bardzo pozytywnie nastawiona na przyszłość. „Szczęście mi sprzyja” – cieszyłam się w myślach. Nienajgorsza pogoda do jazdy, zapierające dech w piersiach krajobrazy i niezwykle ciepli, pomocni ludzie wokół. „Jest dobrze, nawet lepiej niż się spodziewałam”. Chile ma jednak to do siebie, że jest niesamowicie zróżnicowane. Ta prosta zasada tyczy się…

Z Coyhaique na północ czyli coś o powrotach

Ha! Wiecie kim jestem? OPTYMISTKĄ! I na dodatek okazało się, że tancerką również. Skąd to przypuszczenie? Wyczytałam gdzieś ostatnio, że optymista to ktoś kto zrozumiał, że zrobić krok w tył po tym, jak się zrobiło krok w przód to nie tragedia. To cza-cza. Zatem skoro już wiecie kto siedzi po drugiej stronie monitora, mogę przejść…

Carretera Austral – szczęśliwa siódemka?

Wierzycie w przeznaczenie? A w szczęśliwe zbiegi okoliczności? Ja chyba nie. Piszę chyba, bo zaczynam mieć poważne wątpliwości, co do tego kto właściwie jest kowalem człowieczego losu. Czy to przypadek czy nasze świadome działanie kreuje rzeczywistość, w której żyjemy? Wyjeżdżając do Chile liczyłam, że znajdę odpowiedzi. Niestety jest wprost odwrotnie. Mam coraz więcej pytań… Czy…