Jak ktoś Tobie, tak Ty innemu

Sądząc po tym, że prowadzę bloga można uznać że niezła ze mnie ekshibicjonistka. Emocjonalna Drodzy Państwo. EMOCJONALNA. Ale nie. Na przekór wszystkim tym obiegowym opiniom bywam raczej skryta. Ale nie dziś. Tego wieczora odkryję przed Wami swoje największe tajemnice ;). A wszystko to za sprawą pewnej uroczej małej czarnej :).

Znacie Tati z bloga Poszli-Pojechali? Jeśli nie, zajrzyjcie koniecznie. To właśnie ona nominowała mnie do Liebster Award. Wyzwanie przyjęłam, a jakże!

Dla mniej zorientowanych przytaczam pokrótce zasady.

Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

Inicjatywa bardzo mi się podoba i tak jak już wspomniała Tati na swoim blogu w tej zabawie nie chodzi tylko o sztywne trzymanie się zasad. Ideą całego przedsięwzięcia jest to, żeby  po prostu lepiej się poznać. Do mnie to przemawia. Zatem zaczynamy. Oto pytania, które przygotowali dla mnie Poszli-Pojechali.

1. Przeloty – jak wolisz? Ekstremalnie tanio, z trzema przesiadkami i 20h stopoverem, czy ciut drożej, ale z jedną, szybką przesiadką?

Chciałoby się powiedzieć ekstremalnie tanio bez przesiadek, ale zarówno w pytaniu jak i w życiu tej opcji brak. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że z Warszawy do Honolulu można dolecieć mniej więcej w 20-22 h, a moja podróż trwała 36 h można powiedzieć, że lubię „troszkę” dłużej aczkolwiek taniej.

2. Internet na wyjeździe – wylogowywać się czy nie? Wraz z wyjazdem przechodzicie całkowicie offline czy nawet w małej wiosce szukacie kafejki internetowej, a pierwszym zakupem w nowym kraju jest karta pre-paidowa na internet?

Lubię internet. Nie szukam go jednak na siłę. Jak jest to super, jak nie ma – też daję radę. Chyba nawet potrafię żyć bez fejsbuczka i informowania wszystkich o tym co zjadłam na śniadanie. Zaznaczam jednak słowo CHYBA…

3. Rodacy na wyjeździe – leżycie na plaży, daleko, daleko od domu, pełen chillout, nagle od strony wejścia / baru słyszymy rodaków – biegniecie ich powitać, czy z leniwego plażowicza zamieniacie się w ninja i ewakuujecie chyłkiem z miasta?

Nie generalizuję, ale na ogół rodacy za granicą mi nie przeszkadzają. Nie znoszę tylko tych z gatunku wszędzie już byłem, wszystko widziałem, a i tak nic mi się nie podoba. Ten gatunek „podróżnika” podnosi mi niestety ciśnienie do tego stopnia, że mogłabym nadmuchać ustami oponę od tira do 6 barów.

4. Pracoholizm – zdarza się Wam na urlopie sprawdzać maile służbowe, nawet jeśli pracodawca tego nie wymaga?

Poszli – z takim pytaniem! A sio!

Pojechali – gdzieś, bo zaczynają pleść głupoty…

W moim słowniku nie ma słowa pracoholizm. Są za to inne holizmy takie jak: podróżoholizm, snickersoholizm, kawoholizm. Hmmm, wychodzi na to, że jestem mocno uzależniona…

5. Ulubione lotnisko transferowe – jeśli już przyjdzie spędzić gdzieś nockę, to jaki port lotniczy uważacie za najbardziej temu przyjazny?

Każde lotnisko jest moim ulubionym lotniskiem pod warunkiem, że posiada łatwo dostępne kuwety na bagaże przeznaczone do kontroli bezpieczeństwa. Kiedyś spędziłam na 3 takich (ułożonych do góry dnem) swoją pierwszą nockę na lotnisku. Sentyment pozostał. Tak jak ból pleców…

6. Szczepienia – jeśli nie ma obowiązku, a tylko zalecenie szczepienia w danym regionie, to szczepicie się czy wolicie nie obciążać organizmu?

Mniej więcej tydzień przed moim niedoszłym wyjazdem do Wenezueli naszła mnie pewna nagła jak biegunka myśl – Trzeba zrobić szczepienia. A jako, że czasu mało, a zapobiegać lepiej niż leczyć wzięłam 4 szczepionki naraz. Odpowiadając więc na to pytanie…. eeeee, nie, zdecydowanie i kategorycznie nie! Wolę nie obciążać organizmu.

 

Uffff, udało się.

To teraz moja kolej. Drżyjcie blogerzy i blogerki, bo czarne chmury zbierają się nad Waszymi głowami. Za chwilę posypie się…

Grad pytań:

 1.  Jakie jest Twoje/Wasze najbardziej wstydliwe wspomnienie z wyjazdu?

2.  Co oznacza dla Ciebie/Was powrót do domu po długiej podróży?

3.  Jaki film lub książka najlepiej obrazują Twoje/Wasze życie?

4.  Jaka jest najdziwniejsza potrawa, którą kiedykolwiek próbowałaś/próbowaliście?

5.  Dokończ/cie zdanie: W pracy jestem…

6.  Wymień/cie 3 powody, dla których warto jechać do Burkiny Faso 😉

 

Pytaniami tymi nagrodziłam następujące osoby:

1. Hanię z Plecak i walizka tudzież Hanna Travels

2. Olę i Marka z Bałkany i podróże według Rudej

3. Kamilę z My wanderlust

4. Gosię z Rodzynki Sułtańskie

5. Agę z Pozornie Zależna

6. Ewę z Life Good Morning

 

 Powodzenia 🙂

IMG_2021

 

 

10 uwag do wpisu “Jak ktoś Tobie, tak Ty innemu

  1. Ale jestem okropna… Odkliknęłam powiadomienie na FB, a później zupełnie zapomniałam o nominacji! Żeby już nie zwlekać dłużej, odpowiem tutaj, w komentarzu 🙂

    1. Jakie jest Twoje/Wasze najbardziej wstydliwe wspomnienie z wyjazdu?

    Dwukrotne spóźnienie na lot podczas jednego wypadu do Włoch. Pisałam o tym a blogu. Straciłam masę nerwów i pieniędzy 😉

    2. Co oznacza dla Ciebie/Was powrót do domu po długiej podróży?

    Pranie i porządki 😉

    3. Jaki film lub książka najlepiej obrazują Twoje/Wasze życie?

    Nieznośna lekkość bytu, choć niekoniecznie przez skomplikowane związki międzyludzkie, raczej ze względu na styl Kundery 😉

    4. Jaka jest najdziwniejsza potrawa, którą kiedykolwiek próbowałaś/próbowaliście?

    Oj tutaj nie będę oryginalna, nie mam doświadczeń z robakami czy dziwnymi podrobami, jestem wegetarianką 🙂 Może niedojrzałe słone śliwki?

    5. Dokończ/cie zdanie: W pracy jestem…

    O wiele bardziej systematyczna i uporządkowana, niż można się tego po mnie spodziewać 🙂

    6. Wymień/cie 3 powody, dla których warto jechać do Burkiny Faso 😉

    1) bo nigdy tam nie byłam, a to powód do podróży gdziekolwiek; 2) właśnie wyczytałam, że nazwa oznacza „kraj prawych ludzi”, więc chyba musi być tam fajnie, no nie? 😉 3) podróż, gdziekolwiek, zawsze jest warta poświęceń i czasu!

    Przepraszam Cię za opóźnienie i to, że nie odpowiadam u siebie, ale chyba trochę późno przyszłam na tę imprezę 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s